RSS
niedziela, 30 sierpnia 2009
Changfeng Ocean World

Przy ulicy Daduhe, na lewym brzegu strumienia Suzhou, zaledwie 25-30 minut drogi z miejsca w którym mieszkam położony jest park Changfeng, a w jego centrum drugie z szanghajskich oceanariów – Changfeng Ocean World.

Spotkanie z rybamiUstępuje ono temu na Pudongu, w którym byłem wcześniej, ale niewiele. Jest mniejsze i nie tak nowoczesne. Atrakcje są podobne, włącznie z podwodnym tunelem z rekinami. Mniej tu jednak zwierząt, w zamian jest kilka oryginalnych drobiazgów, jak możliwość dotknięcia ryb w specjalnym akwarium, czy krótki spacer po „lesie tropikalnym” kończący się deszczem padającym z góry i boków.

W cenie biletu (130 RMB) jest także wstęp na arenę, na której odbywają się przedstawienia z delfinami. Z początku to przedstawienie bardzo mnie rozczarowało. Zaczęło się od występu klownów (co ciekawe najwyraźniej białych). Chińska publiczność, zwłaszcza ta najmłodsza, bawiła się setnie. Ja tymczasem miałem ochotę stamtąd wyjść, bo nie przepadam za cyrkiem ani klownami. Na szczęście po pewnym czasie klowni zniknęli, ich miejsce zajęły foki i było już lepiej. Najlepszy był jednak występ delfina, zwłaszcza że była w nim odrobina dramatyzmu. Delfin chwilami odmawiał współpracy, a na koniec wyglądało jakby nie chciał wypuścić z basenu swojego tresera. Dał spokój dopiero gdy przywabili go do brzegu jedzeniem.

Otaczający oceanarium park jest ogromny, z wielkim jeziorem w centrum. Motywem przewodnim tego parku jest właśnie woda, łowienie ryb, pływanie i tym podobne.

Galeria zdjęć dostępna jest tutaj.

16:03, jah78
Link
sobota, 29 sierpnia 2009
Wieczór na Placu Ludowym

Plac Ludowy wieczoremMieliśmy dzisiaj piękną pogodę i bardzo przejrzyste powietrze. Wykorzystałem sytuację, żeby wybrać się wieczorem na Plac Ludowy i zrobić kilka zdjęć. Można je obejrzeć tutaj.

Plac Ludowy jest centralnym punktem Szanghaju. Powstał na miejscu torów wyścigowych z epoki kolonialnej. Swoje siedziby mają tu Urząd Miasta, Muzeum Szanghajskie, Muzeum Sztuki, Miejskie Biuro Urbanistyczne i Szanghajski Teatr Wielki. Pod powierzchnią placu znajduje się główny węzeł szanghajskiego metra oraz liczne galerie handlowe.

Tagi: Szanghaj
18:57, jah78
Link
Park Hongqiao

Ptak na spacerzePark Hongqiao to kolejny z parków, które odwiedziłem. Ten położony jest dość blisko mojego hotelu. Jego główny teren znajduje się między ulicami YanAn, HongQiao i YiLi. Jest też niewielki, odseparowany fragment na ulicy Xianxia, gdzie ludzie zbierają się by tańczyć. Dzisiaj byłem w głównej części.

Hongqiao właściwie niczym szczególnym się nie wyróżnia. Jest niedużym, ale dość przyjemnym parkiem ze zbiornikiem wodnym w centrum, odrobiną skałek i bambusowymi zagajnikami. Jedyną nowością w tym parku była wystawa nowoczesnych rzeźb, z którymi Chińczycy robili sobie zdjęcia.

Miałem tu dziś niewielką przygodę z panią, która wyprowadzała na spacer ptaszka. Ptak przywiązany był na nitce i większą część czasu spędzał na jej ramieniu. Od czasu do czasu pani wypuszczała go na trawę lub chodnik, a on po chwili usiłował wspiąć się z powrotem. W jednej z takich sytuacji uznał, że fajnie byłoby dla odmiany usiąść na moim ramieniu i przez chwilę usilnie próbował się na mnie wdrapać. Nie protestowałem, więc pewnie w końcu by mu się udało, ale mu przeszkodziła.

Kilka zdjęć z tego parku zamieściłem tutaj.

Muzeum Nauki i Techniki

Szanghajskie Muzuem Nauki i TechnikiMuzeum Nauki i Techniki zajmuje ogromny, futurystyczny gmach na Pudongu, tuż obok stacji metra o tej samej nazwie. W muzeum tym prawie nie ma eksponatów. Są natomiast dziesiątki, a może nawet setki interaktywnych gier i zabawek. Wstęp kosztuje 60 RMB.

Muzeum oczywiście przewidziane jest głównie dla dzieci i młodzieży, ale każdy może coś tu dla siebie znaleźć. Z dzieckiem jednak można by było wybrać się tu chyba na cały dzień. Wśród atrakcji znajdują się: sterowanie robotami, laserem, zabawa w studiu telewizyjnym i dziesiątki najróżniejszych interaktywnych eksperymentów. Jest tu także ogromna sala z modelami zwierząt i wystawy poświęcone rozwojowi życia oraz trójwymiarowe kina, za które jednak należy osobno zapłacić.

W muzeum znajduje się także dość nietypowy sklep z pamiątkami (oraz kilka zwyczajnych). Pamiątki można tam samodzielnie wykonać, na przykład robiąc sobie trójwymiarowe zdjęcie, umieszczane później w krysztale.

Już po wyjściu z właściwego muzeum, kiedy szedłem w stronę stacji metra, natrafiłem na wystawę poświęconą obcym i życiu w kosmosie, a na niej eksponaty ze starych filmów, ale także interaktywną symulację życia na obcej planecie.

Zamieściłem trochę zdjęć z muzeum w tej galerii.

17:35, jah78
Link
czwartek, 27 sierpnia 2009
Zwroty biletów

Z kilku różnych powodów musiałem odwołać planowaną na ten tydzień wyprawę do Xi'an. To miasto w środkowych Chinach, które słynie z Terakotowej Armii oraz dzielnicy muzułmańskiej. Wszystko jednak w tym tygodniu jakby sprzysięgło się, żebym nie wyjechał z Szanghaju i w końcu oddałem zakupione już wcześniej bilety.

Zwrot biletów kolejowych w Chinach jest możliwy nawet po odjeździe pociągu. Bilety oddaje się lub wymienia w specjalnych kasach. Na dworcu głównym w Szanghaju to kilka kas o najwyższych numerach. Za bilety otrzymuje się zwrot 80% kosztu w gotówce.

Skoro już mowa o kolei to chciałbym uzupełnić swój poprzedni wpis na temat pociągów. Pisałem tam m.in. o automatach biletowych na szanghajskim dworcu głównym. Niedawno miałem okazję przyjrzeć się im lepiej. Mają one kilka właściwości o których nie wiedziałem, a o których warto wspomnieć. Przede wszystkim pozwalają na zakup biletów tylko dla kilku tras wokół Szanghaju. Nie ma możliwości zakupu biletów na dalsze podróże. W automatach można kupować bilety na 5 dni do przodu, podczas gdy w kasach jest to czasem nawet 10 dni.

Pewnym problemem jest wybór rodzaju siedzeń. Myliłem się pisząc poprzednim razem, że automat zapamiętuje ustawienia klienta. Problem polega na tym, że automat usiłuje sprzedać taki bilet na wybrany pociąg jaki jest akurat dostępny. Jeśli w wybranym pociągu będą dostępne wyłącznie miejsca „soft sleeper”, to wybór typu miejsca nic nie da. Moim zdaniem jest to błąd twórców automatu. W zeszłym tygodniu usiłowałem zdobyć bilet bez rezerwacji miejsca do Suzhou. Po wyborze pociągu mogłem wybrać typ biletu i wybierałem ten najtańszy, tymczasem automat uparcie żądał ode mnie 178 RMB (x8 za dużo). Dopiero po pewnej chwili zorientowałem się, że wolnych miejsc innego typu już nie ma.

AKTUALIZACJA: Kilka dni po tym wpisie kupowałem bilety do Suzhou. W kasie bilety na wybrany przeze mnie pociąg były dostępne, natomiast w automacie z jakiegoś powodu nie. Powtórzyła się sytuacja opisana powyżej, dostępne były wyłącznie pociągi z miejscami leżącymi i takie właśnie miejsce usiłował sprzedać mi automat. Możliwe, że mimo teoretycznej możliwości wyboru miejsca siedzącego, zakup taki nie jest możliwy. Na wszystkich, czy może na tej trasie. Polecam więc zakupy w angielskojęzycznym okienku w kasie koło dworca, natomiast radziłbym unikać automatów.

Tagi: pociągi
16:49, jah78
Link
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Przerwa

Robię sobie tydzień odpoczynku od bloga. Przęziębiłem się niestety, co już popsuło mi plany na niedzielę. Pewnie jeszcze kilka wieczorów spędzę kurując się. Wyprawy na miasto w tym czasie raczej nie wchodzą w grę. Na weekend natomiast szykuje mi się większy wyjazd, na który prawdopodobnie nie wezmę laptopa.

11:01, jah78
Link Komentarze (2) »
sobota, 22 sierpnia 2009
Muzeum Szanghajskie

Brązy w Muzeum SzanghajskimUdało mi się dzisiaj zwiedzić Muzeum Szanghajskie. Próbowałem wcześniej dwa razy i za każdym razem rezygnowałem widząc gigantyczne kolejki. Dzisiaj poszedłem tam dokładnie na czas otwarcia, czyli na dziewiątą. Kolejka była spora, ale do wytrzymania. Czekałem około dwudziestu minut.

Warto było, bo zgromadzone wewnątrz antyki są bardzo piękne. Zachwyciły mnie szczególnie stare rzeźby i zabytki z brązu. Niektóre eksponaty mają po 4-5 tysięcy lat. Prawie wszędzie można robić zdjęcia. 

Muzeum znajduje się w południowej części Placu Ludowego. Wstęp jest darmowy, ale przy dużej liczbie gości, muzeum może zostać zamknięte dla kolejnych zwiedzających. Dlatego warto wybrać się tam jak najwcześniej.

Galerię moich zdjęć z tego miejsca można obejrzeć tutaj.

16:56, jah78
Link
czwartek, 20 sierpnia 2009
Cykady


Mają do 15 cm długości i potrafią wydawać dźwięki powyżej 100 dB. W Szanghaju po raz pierwszy zetknąłem się z nimi dwa miesiące temu. Jeśli pojawiły się już wcześniej, to było ich tak mało, że nie zwróciły mojej uwagi. Tymczasem w czerwcu, lasy, parki, a nawet pojedyncze drzewa rozbrzmiały hałasem, który początkowo kojarzył mi się bardziej z jakimś urządzeniem elektrycznym albo silnikiem niż owadami.

Cykady potrafią być naprawdę głośne, a zwykle występują w większej ilości. Marsz przez las w którym koncertują te owady jest ciekawym przeżyciem. Mieliśmy z czymś takim do czynienia w czasie wyprawy na Tianmu.

Jednak cykad było też bardzo dużo w samym Szanghaju. Było, bo ostatnio jak mi się wydaje jest ich znacznie mniej. Niewykluczone, że w tym roku sezon na cykady się kończy.

Próbowałem je nagrywać, ale mi nie wyszło. Nie mam odpowiedniego sprzętu. Na Wikipedii jest nagranie z cykadą nowozelandzką. To nie to samo oczywiście, ale występuje pewne podobieństwo.

15:57, jah78
Link
wtorek, 18 sierpnia 2009
Internet c.d.

Czuję się jakbym cofnął się o dziesięć lat wstecz i wrócił do czasów modemów telefonicznych, zrywanych połączeń i stron otwierających się całą wieczność. Wszystko to za sprawą problemu route flapping, który występuje podobno na łączu z Szanghaju do Kuala Lumpur. Od wczoraj korzystanie z Internetu jest bardzo utrudnione. Strony ładują się po kilka minut, są problemy ze skype'em, a czasem nawet zwykłą pocztą.

Tagi: internet
16:02, jah78
Link
poniedziałek, 17 sierpnia 2009
Obiad z żaby

Żaby w supermarkecieDzisiaj zjadłem swoją pierwszą żabę. W poprzednim tygodniu próbowali już tego dwaj koledzy, a że chwalili sobie taki posiłek, postanowiłem też spróbować.

Żaby w Chinach hodowane są w celach spożywczych. W każdym większym supermarkecie, obok żywych ryb, żółwi i węgorzy, jest też akwarium z żabami (zdjęcie u góry). Jest to oczywiście jakiś specyficzny gatunek, większy od tych europejskich spotykanych na naszych łąkach.

W restauracji mogłem wybrać między dwiema żabimi potrawami. Mój wybór padł na „młodą żabę na ostro”. Dostałem drobne kawałki smażonego mięsa w ostrej papryce, oczywiście z ryżem i gotowanymi warzywami.

Jak żaba smakuje? Trochę jak kurczak, ale mięso jest delikatniejsze. Jest to całkiem smaczne. Mniej przyjemne jest to, że w potrawie znajduje się masa drobnych kości. Problem ten występuje jednak dość często w przypadku potraw chińskich.

Tagi: Jedzenie
18:42, jah78
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3
statystyka